 |
Projekt zmian w Kodeksie Drogowym
W projekcie wprowadzono kilka nowych zmian, które przez ostatnie lata wzbudzały liczne kontrowersje. Jedną z nich jest m.in. dopuszczenie do wożenia dzieci w specjalnych przyczepkach. Jak do tej pory na rynku były dostępne, ale ich używanie było sprzeczne z prawem. Dopuszczalne było wożenie dzieci w specjalnych fotelikach. Czy taka forma transportu dzieci była lepsza, to rzecz dyskusyjna i raczej wątpliwa.
Projekt zakłada wprowadzenie "pasa rowerowego". Będzie on wydzieloną i oznakowaną znakami poziomymi częścią jezdni. Przed skrzyżowaniami pojawią się "śluzy rowerowe", obszary bezpośrednio przed skrzyżowaniem, na których rowerzyści oczekiwać będą na zmianę świateł. Śluzy w znacznym stopniu mają ułatwić zmianę kierunku jazdy, szczególnie dotyczy to lewoskrętu.
W związku z tym manewrem dopuszczalne ma być wykonanie skrętu w lewo "za skrzyżowaniem". Kierujący rowerem będzie mógł przejechać prosto przez skrzyżowanie prawą stroną jezdni i na jego końcu zmienić kierunek z zachowaniem szczególnej ostrożności (ustąpić pierwszeństwa pojazdom jadącym prosto).
Nie mniej istotną zmianą będzie możliwość wyprzedzania z prawej strony. Do takich sytuacji dochodzi w korkach, gdzie rowerzyści poruszają się sprawniej niż kierowcy samochodów. Takie sytuacje są codziennością, ale niestety są na dzień dzisiejszy wykroczeniem.
W dalszym ciągu zabroniona będzie jazda po chodnikach z wyłączeniem sytuacji kiedy dopuszczalna prędkość na jezdni przekracza 50 km/h i szerokość chodnika przekracza 2 metry (art. 33). Dopuszczalna będzie za to jazda po chodniku (pod warunkiem, że brak jest ścieżki rowerowej) w czasie trudnych warunków atmosferycznych z uwzględnieniem pierwszeństwa pieszych. Pytaniem pozostaje, czy wilgotna jezdnia i kałuże to wg. posłów trudne warunki, czy nie? Z myślą o jeżdżących w czasie zalegania śniegu projekt przewiduje możliwość używania opon z kolcami.
W oczekiwaniu na decyzję w sprawie ewentualnych zmian należy żywić nadzieję, że jeśli zostaną one przyjęte, nie staną się zbiorem martwych przepisów. Wszyscy dobrze pamiętają obietnice samorządowców w sprawie budowy ścieżek rowerowych. Niby powstają, ale tempo w jakim pojawiają się na mapach polskich miast jest lekko mówiąc niesatysfakcjonujące.
Pozdrowienia z siodełka.
Paweł Borowski
|
powrót do archiwum |
|
|