 |
Rowery we współczesnym wojsku - cd 2
Rower jest trudnowykrywalny. Rower jest prawie bezgłośny i nie wydziela ciepła jako pojazd bezsilnikowy oraz ma znikomą powierzchnię odbicia wiązki radarowej. Jedynym istotnym śladem może być ślad cieplny wytwarzany przez rowerzystę jednak przy zastosowaniu wielospektralnie maskujących ubiorów wierzchnich jak THELLIE amerykańskiej firmy Teledyne Brown Engineering czy SOTACS szwedzkiej firmy Barracuda pojedynczy rowerzysta czy mała grupa rowerzystów będą praktycznie niewykrywalni a nawet duża grupa rowerzystów będzie słabo wykrywalna.

Rower jest wydajny. Rower o wzmocnionej konstrukcji jest stosunkowo wydajnym środkiem transportu. Przy zastosowaniu specjalnych bagażników i zamocowań może służyć do przewozu nie tylko żołnierza ale też znacznej ilości sprzętu, wyposażenia i materiałów jak karabiny i karabiny maszynowe, granatniki, lekkie moździerze, amunicja, woda i prowiant. Przykładowo szwajcarski rower Model 93 firmy Condor używany w szwajcarskim Regimencie Rowerowym przy własnej masie 24 kg jest zdolny do przewozu żołnierza i ładunku o łącznej masie 165 kg.

Rower jest ekonomiczny i łatwy w obsłudze. Rower jest urządzeniem nieskomplikowanym i prostym w produkcji i nawet jeśli jest wykonany z wysokojakościowych materiałów i przy pomocy zaawansowanych technologii jest w stosunku do swojej użyteczności tani przy nabyciu i eksploatacji. Nawet najmniej zamożne armie mogą sobie pozwolić na szerokie użytkowanie rowerów. Ze względu na prostotę budowy i dostępność narzędzi oraz części rowerowych bieżącą obsługę i doraźne naprawy wykonywać mogą nawet sami żołnierze a tym bardziej ogólnowojskowe warsztaty naprawcze bez potrzeby utrzymywania sieci specjalistycznych punktów serwisowych.

Rower jest bezpieczny. Wydawać by się mogło że np. żołnierze przemieszczający się w kolumnie rowerowej są znacznie bardziej narażeni na straty niż żołnierze przewożeni samochodowymi środkami transportu zespołowego. Tymczasem przy bliższej analizie okazuje się że jest to wrażenie mylne. O ile żołnierze są transportowani w silnie opancerzonych Bojowych Wozach Piechoty ich ochronę można uznać za względnie lepszą niż rowerzystów pozostających bez żadnej osłony. Jednak większość żołnierzy jest transportowana lekko opancerzonymi transporterami i nieopancerzonymi ciężarówkami! Tylko niektóre transportery mają pancerz boczny chroniący przed pociskami kal. 7,62x51 mm nie mówiąc o kalibrach większych! W tej sytuacji ostrzał boczny kolumny transporterów nieodpornych na pociski kal. 7,62x51 mm skoncentrowanym ogniem kaemów tego kalibru przyniesie paradoksalnie więcej strat niż taki sam ostrzał kolumny rowerzystów! Żołnierze siedzący ciasno w transporterze narażeni są bardziej na trafienie pociskami z serii z kaemu niż luźniej sformowani w kolumnie rowerzyści, dodatkowo narażeni są na trafienia odłamkami pancerza transportera i mogą opuścić pojazd dla ukrycia się i odpowiedzi ogniem w stosunkowo długim czasie. Reakcja żołnierzy w poszczególnych wozach kolumny będzie przy tym rozłożona w czasie. Tymczasem w przypadku ostrzału grupy rowerowej rowerzyści z całej kolumny mogą błyskawicznie ukryć się na poboczu drogi i odpowiedzieć ogniem. Przy ostrzale granatnikami odpowiednio kolumny transporterów i rowerzystów różnica na korzyść rowerzystów będzie jeszcze większa. Trzeba jednak zaznaczyć, że w wielu armiach - czego przykładem jest armia polska - zasadniczy transport żołnierzy jest wykonywany przy pomocy nieopancerzonych ciężarówek - w naszym przypadku zwykłych skrzyniowych Starów, co najwyżej oplandekowanych! Że plandeka może chronić tylko przed wiatrem i deszczem nikogo nie trzeba przekonywać. Ewentualne straty tak transportowanych żołnierzy w przykładowych sytuacjach byłyby zapewne znacznie wyższe niż straty rowerzystów. W podobnym stopniu dotyczy to również wielu innych zagrożeń. Dlatego można przyjąć, że realnie rower jest względnie bezpiecznym środkiem transportu i nie ustępuje tu innym środkom a nawet je w wielu sytuacjach przewyższa.
Powrót Dalej
|
|
|